Zew dzikich korytozarów

NextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnailNextGen ScrollGallery thumbnail
dino-03-01
dino-03-02
dino-03-03
dino-03-04
dino-03-05
dino-03-06

Dzieci zastanawiały się, co można dać mamie na urodziny. Padały różne pomysły, bo wiadomo, że mama lubi ryby i że chciałaby, żeby maluchy pomagały jej w sprzątaniu gniazda i żeby same były czyste i zadbane. Ale Bratek chciał dać jej coś naprawdę wyjątkowego. Tata przyszedł z pomocą. Zdobył bilety na koncert korytozaurów. Poprosił dzieci, by zachowały to w tajemnicy, bo chciał zrobić mamie niespodziankę, ale Sam się wygadał. Mama była uszczęśliwiona wieścią o wycieczce do Kanionu Korytozaurów.

Dzieci szczególnie cieszyły się z faktu, że na koncert trzeba było jechać dinopociągiem. Już w czasie podróży dowiedziały się od pana Troodona, że korytozaury mają niezwykłe grzebienie na głowach. Gdy tylko dojechali do Kanionu Korytozaurów, przywitała ich rodzina tam mieszkająca, która miała później koncertować – państwo Korytozaur z córką Kają. Małą zainteresowało to, że Kaja ma inny dziób niż pteranodony. Natomiast Bratek przypomniał sobie, że pan konduktor zasugerował, by zapytali o grzebienie. Sam przyjrzał się z bliska grzebieniowi Kai i bardzo mu się spodobał.
Kaja zabrała Bratka, Sama i Małą na wycieczkę po kanionie. W czasie wycieczki dzieci wypytywały, do czego służy jej grzebień. Czy to korona, a może dzięki niemu można oddychać pod wodą? Kaja wyjaśniła, że dzięki grzebieniowi korytozaury mogą wydawać dźwięki i zademonstrowała, jak to się odbywa. Kiedy wydała dźwięk za pomocą grzebienia, w oddali dało się słychać podobny. Bratek postawił hipotezę, że korytozaury w ten sposób się komunikują. Kaja potwierdziła i wyjaśniła, że dźwięk, który dał się słyszeć, to był komunikat od mamy Kai, że zbliża się czas na koncert. Kaja była stremowana przed koncertem, ale przećwiczyła granie i nieco się uspokoiła.

Dzieci wróciły do rodziców, bo koncert miał się już rozpocząć. Pani Pteranodon była bardzo podekscytowana. Na koncert przybyło wiele dinozaurów. Grupa korytozaurów zagrała piękną piosenkę dedykowaną dla mamy pteranodon, a Kaja świetnie poradziła sobie z partią solową. Po występie korytozaurów Bratek, Gwiazdka, Mała i Sam zaśpiewali swoją piosenkę specjalnie dla mamy.

Garść faktów.
Korytozaury należały do hadrozaurów kaczodziobych. Miały płaskie dzioby – jak kaczki. Na ich głowach znajdował się kostny grzebień pusty w środku, który najprawdopodobniej umożliwiał im wydawanie głośnych dźwięków, dzięki którym się porozumiewały.

Comments are closed.